Konferencje

Jak wykorzystać Google w handlu internetowym?

Tak naprawdę, na chwilę obecną, nie ma marketingu internetowego bez korporacji Alphabet i jej narzędzi, przynajmniej jeśli chodzi o rynek europejski. Wyszukiwarka Google jest bowiem największą wyszukiwarką internetową na tym rynku, zajmując niespełna 93 proc. jego powierzchni pod względem użytkowników [wg rankingu Greenfields].  Kamila Gąsior z programu Firmy Jutra od Google i PFR postanowiła przybliżyć nam podstawy marketingu w obszarze tej wyszukiwarki.

Może Cię zainteresować: Okulary translacyjne Google Glass – potencjał wykorzystania technologii AR

Od 2015 roku Grow with Google przeszkolił w Polsce ponad 200 tysięcy osób, pomagając im nabyć umiejętności cyfrowe, bez których coraz trudniej jest sobie poradzić w dzisiejszym świecie. Program ma popchnąć do przodu karierę uczestnika, aby ten lepiej orientował się w standardach obecnej technologii. 

BRAK IMIENIA I NAZWISKA

Google LTD

Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry. Lorem Ipsum has been the industry’s standard dummy text ever since the 1500s, when an unknown printer took a galley of type and scrambled it to make a type specimen book. It has survived not only five centuries, but also the leap into electronic typesetting

Google wystartowało też w 2020 roku z nowym programem, którego celem miała być pomoc firmom, które w następstwie pandemii doznały webowego zagubienia. Program Firmy Jutra ma pomóc 15 tysiącom firm zacząć zarabiać w internecie poprzez wytyczenie ścieżki w dotarciu do klientów którzy przenieśli się do świata cyfrowego. Jest to także sprytna promocja rozwiązania chmurowego, gdyż Google zamierza także szkolić biznesy w wykorzystaniu chmury, a więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie z tego rozwiązania (Google Cloud) przedsiębiorcy z programu będą korzystać w przyszłości. 

Jedną z aktywnych działaczek i przedstawicielek tego programu jest Kamila Gąsior, która rzuci nieco światła na kwestie marketingowe w obrębie wyszukiwarki od Alphabet Inc.

Dlaczego warto zainteresować się marketingiem internetowym w Google?

Google jest największą wyszukiwarką internetową nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, gdzie według statcounter.com w maju 2022 roku zajęła ona 92,48 proc. rynku. 

BRAK IMIENIA I NAZWISKA

Microsoft

It is a long established fact that a reader will be distracted by the readable content of a page when looking at its layout. The point of using Lorem Ipsum is that it has a more-or-less normal distribution of letters, as opposed to using 'Content here, content here’, making it look like readable English

Source: StatCounter Global Stats – Search Engine Market Share

Similarweb wskazuje, że  ubiegłym miesiącu odwiedzono ją 89 miliardów razy, a wchodząc na stronę www.internetlivestats.com/google-search-statistics, pokazującą ilość dziennych wyszukiwań w Google, zobaczymy nieustannie rosnące liczby sięgające rzędu kilku miliardów. Jest to niewyobrażalna pula potencjalnych zapytań odnośnie naszej oferty handlowej, zatem warto pomyśleć o wejściu w biznes internetowy.

Po co firmy zgłaszają się do Firm Jutra?

Powodów jak się domyślamy jest wiele, ale wszystkie łączy chęć zwiększenia swojej kompetencji, które przełożą się na większą wydajność działań, które skumulują się w zysku dla organizacji. – Jest bardzo szeroki zakres firm i przedsiębiorców, którzy się do nas zgłaszają i są oni na różnym poziomie zaawansowania. Są duże firmy, które już współpracują z agencjami marketingowymi i chcą lepiej zrozumieć działania agencji bądź wiedzieć w jaki sposób te agencje rozliczać lub weryfikować ich efekty. Małe firmy najczęściej chciałyby uzyskać wiedzę na temat marketingu internetowego, np. w jaki sposób stworzyć swój profil firmy w Google, ale jedna rzecz, która łączy te wszystkie firmy są chęci, żeby ktos zobaczyl działalność tej firmy z perspektywy osoby trzeciej – tłumaczy Kamila Gąsior.

Jednym z głównych motorów napędowych form, które zgłaszają się do programu jest chęć otrzymanie sprzężenia zwrotnego, czy działania, których się podejmują lub chcą podjąć w przyszłości będą w ogóle efektywne. Chcą, aby osoba z zewnątrz niejako zajrzała do ich biznesu i oceniła go z perspektywy osoby obserwującej i niezaangażowanej emocjonalnie w strukturę i procesy organizacji, co pomaga uzyskać bardziej obiektywną ocenę.

Od czego zacząć marketing w Google?

Z rozmowy Roberta Rachwała z Kamilą Gąsior wynika, że najlepiej jest zacząć od początku. Jest to dość oczywista kwestia, zważywszy na to, że wszystko ma swój początek, ale gdzie możemy doszukać się go w tym aspekcie? Otóż nie chodzi o nic innego jak potwierdzenie istnienia danej firmy przez wyszukiwarkę. Odbywa się to oczywiście poprzez stworzenie profilu Moja Firma w Google, który zalecany jest szczególnie dla małych i lokalnych przedsiębiorców. Witryna inter-growth.co wskazuje, że jeśli użytkownik poszukuję danej rzeczy to jeśli sklep znajduje się w odległości do 1,5 kilometra od niego, prawdopodobnie natychmiast pójdzie tę rzecz zakupić.

Posiadanie wizytówki i profilu może więc realnie wpłynąć na zarobki organizacji. Założenie profilu jest bezpłatne i bardzo proste. Sprawdź jak pojawić się na mapach Google!

Powiązane z tematem: Google Maps – gdzie zlokalizowany jest sukces?

Ważne jest tylko, żeby zbierać pozytywne opinie i rekomendacje od użytkowników, którzy korzystają z usług danej firmy.

Mobile marketing w Google

Dane aportu Hootsuite Digital 2021 nie mówią co prawda o samym Google, ale pokazują, że prawie 70 proc. użytkowników dokonuje zakupu przez aplikacje w telefonie lub tablecie, a ponad 55 proc. zapłaciło za pośrednictwem urządzeń mobilnych. 

– Jeśli chodzi o sprzedaż mobilną to bardzo ważną statystyką jest to, że obecnie 78 proc. użytkowników w internecie dokonuje zakupów online za pośrednictwem smartfona. Warto pamiętać też o tym, że osoby z przedziału 15-24 jeszcze chętniej korzystają przy tym ze smartfonów, bo jest to aż 92 proc użytkowników. więc jeśli mamy produkty odpowiednie dla tej grupy docelowej, to mobile jest to kanał, który warto zaimplementować w swojej strategii marketingowej – mówi Kamila Gąsior.

Kamila wspomniała o trendzie ekologicznym, który przybiera na sile. Widoczny jest on szczególnie w dostawach, gdzie klienci są w stanie zapłacić nawet więcej, byleby produkt nie obciążał zanadto planety swoją ścieżką dotarcia pod drzwi klienta. Kolejnym trendem jest q-commerce, czyli szybki sposób dostawy, która liczona jest w pół godziny od zamówienia towaru, którym najczęściej jest w tym przypadku jedzenie. Jest to ciekawe, gdyż ten trend niewiele ma wspólnego z ekologią. Furorę robi też rodzaj zamówień click and collect polegający na zamówieniu danego dobra na stronie internetowej oraz możliwości jego odbioru w punkcie stacjonarnym sklepu. 

Mówiąc o marketingu w kanale mobilnym zauważa się wzrost znaczenia seniorów dla marketerów, a silver commerce przybiera na sile, gdyż osoby powyżej 65 roku życia coraz chętniej dokonują zakupów online. Jest to furtka dla ożywienia komunikacji marki pod kątem osób starszych. W social media coraz więcej małych firm przeprowadza skuteczne sprzedażowo live commerce, a dla dużych firm social commerce wiąże się z coraz większym udziałem w dochodach. Użytkownicy korzystają też coraz chętniej z BNPL, czyli płatności odroczonych w czasie, ale o tym wszystkim przeczytasz więcej tutaj: Jak rozwinąć sklep internetowy – perspektywy e-commerce w 2022 roku

Na co na stronie internetowej patrzy Google?

Dla Google najważniejsze jest to, aby zatrzymać użytkownika w obrębie swojej wyszukiwarki. Dlaczego? W końcu jest za darmo, więc nic na tym nie zarabia! Aby na pewno? Otóż samo korzystanie z witryn daje wyszukiwarkom możliwość zarobku poprzez pozyskiwanie informacji na temat użytkowników, a ich obcowanie z szeroką bazą treści reklamowych i produktów sprawia, że są dostawcy, którzy chętnie zapłacą za pozyskanie klienta. Widać to po systemach reklamowych rozwijanych w obrębie wyszukiwarek. Google nie ma więc interesu, aby utrzymywać strony niezgodne ze swoimi standardami. Te, są efektem oczekiwań użytkowników.

Zatem najprościej rzecz ujmując Google patrzy na to, na co, w dużej mierze, uwagę  zwracają użytkownicy, czyli potencjalni klienci firm reklamujących się w jego ramach. Przedsiębiorcy nie powinni zatem skupiać się na samej wyszukiwarce, a na konsumentach, od których zależy ich rynkowe przetrwanie. Działanie zgodnie z ich oczekiwaniami powinno względnie dopasować witrynę do standardów Google, ale mówiąc o standardach to o czym dokładnie mowa?

Można powiedzieć, że klienta trzeba prowadzić niejako za rękę i ułatwić mu, jak tylko się da, przejście przez cały proces zakupowy. Bardzo ważne są opisy produktów. W sklepie fizycznym klient może sam ocenić trzymany w ręku towar, a na domiar tego, na sali mogą znaleźć się sprzedawcy, którzy rozwieją jego wątpliwości lub pomogą w doborze innego produktu. Przy sprzedawaniu przez internet klient ma przed sobą tylko ekran, dlatego istotne są treści. Te nie powinny ograniczać się do superlatyw i pustych sloganów, a raczej opisywać rzeczywiste korzyści płynące z danego zakupu. Ważne są także zdjęcia, które powinny być wysokiej jakości i przedstawiać wykorzystanie produktu w danym kontekście, np. biżuterie na częściach ciała, do których noszenia są przeznaczone. Ważna jest kompozycja treści, które ułatwiają czytanie oraz rozdysponowanie elementów na stronie.

Czy mój e-commerce jest mobile friendly?

W kontekście wiedzy, że ponad połowa użytkowników korzysta z naszej strony na urządzeniu mobilnym, powinniśmy też zwrócić uwagę na to, czy jest ona do nich przystosowana. Według rozmówczyni Mobile Trends Podcast, to pierwsze wrażenie decyduje o tym, czy użytkownik smartfona zostanie na naszej stronie, a trwa ono nie więcej niż trzy sekundy. Zaleca się więc zwrócenie uwagi na to czy elementy nie są za duże, a w szczególności slider na stronie głównej. Należy też sprawdzić rozmieszczenie elementów klikalnych, aby nie były one zbyt blisko siebie, co ma ułatwić kciukową nawigację po ekranie. Sklep, aprobowane jest, aby był w posiadaniu menu w kształcie tzw. hamburgera, posiadał checkouty, autouzupełnianie treści oraz stosowne CTA, które łatwo przekierują klienta w oczekiwane przez niego miejsce w sklepie internetowym. Na stronie głównej warto przedstawić produkty flagowe, czyli najlepsze z punktu widzenia producenta, którymi można się pochwalić i skupić uwagę klientów. Ważnym aspektem jest także ładowanie się strony na urządzeniu z wykorzystaniem łącza mobilnego.Możemy to sprawdzić w narzędziu Test my site.

Kamila wyszczególnia, że obecnie standardem jest tworzenie sklepów na szablonach, które automatycznie są responsywne na wszystkich urządzeniach, ale gdy ktoś posługuje się starszym wolumenem, ma postawiony własny sklep lub chce przetestować ten stworzony z pomocą szablonu, może to sprawdzić dzięki rozwiązaniu Pagespeed Insight od Google, które sprawdza  wydajność strony nie tylko pod kątem mobile, ale też w wersji desktopowej.

Płatne czy organiczne wyniki wyszukiwania?

Bycie mobile friendly przekłada się także na widoczność strony w organicznych wynikach wyszukiwania, o których często zapomina się w pogoni za wynikami z płatnych wyników wyszukiwania. Organiczny ruch z wyszukiwarki to pierwsza rzecz, na której przedsiębiorcy powinni się skupić przy czym istotne są treści na stronie, optymalizacja strony, ale także metadane. Metadane opisują o czym jest strona i budują zaufanie wśród użytkowników. Słowa kluczowe pomagają crawlerom w lepszym indeksowaniu treści, a wezwania do działania i ciekawe infografiki mogą pomóc w skuteczniejszym pozyskiwaniu ruchu.

Oczywiście poza organicznymi wynikami wyszukiwania mamy także do dyspozycji obrazy, reklamy w sieci wyszukiwania, zdjęcia produktów w sieci reklamowej, popularne marketplace’y i porównywarki cenowe oraz wizytówki firmowe i pinezki na mapach Google

Okiem specjalistki najlepsze są reklamy produktowe odwołujące się do zdjęć i opisów, gdyż bezpośrednio z poziomu wyszukiwarki pozwalają podjąć użytkownikom realną ocenę odnośnie przydatności danego produktu dla siebie samego bez wchodzenia na osobne witryny. Zastrzega ona jednak, że jest to jej subiektywna ocena, a każda decyzja przedsiębiorstwa powinna być poparta danymi i doświadczeniami w podobnej materii biznesowej i rynkowej. 

Odpowiednich rekomendacji i danych może dać nam jednak Google Analytics, który prawidłowo skonfigurowany może okazać się nieocenioną pomocą w tworzeniu swojej strategii sprzedażowo-marketingowej. W jaki sposób? Na podstawie danych o źródle ruchu możemy na przykład sprawdzić czy komunikacja jaką prowadzimy w social mediach przyciąga klientów. Jeśli nie, można zastanowić się czy ją zmienić, czy może zainwestować w coś innego, co przynosi większe zyski. Można także sprawdzić czy nasi użytkownicy regularnie wracają na naszą witrynę czy są tylko nowi. Jeśli mały odsetek wraca do sklepu można zastanawiać się co zrobić, to zmienić, podobnie w przypadku, gdy nie udaje nam się pozyskać nowych klientów. Google Analytics jest skarbnicą wiedzy o zachowaniach klientów, którzy odwiedzają naszą witrynę, co znacznie może ułatwić jej prawidłowe prowadzenie.

Zobacz także, jakie zmiany czekają na nas w Google Analytics 4?

Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Poza treściami, ich przejrzystym rozłożeniem i znaczeniem kontekstu, Kamila przypomina, żeby nie obarczać użytkowników ogromnymi banerami i “popapami”. Strona główna jest wizytówką naszej firmy, więc musi prezentować się dobrze i oddawać realne korzyści dla internautów. Wszystko to wpisuje się w zasady proklienckiej postawy firmowej, ale nie można też zapominać o sobie. Ekspertka radzi, aby tworzyć treści budujące wizerunek i pozycję eksperta w branży, co pomaga nie tylko w pozycjonowaniu, ale także w zdobyciu klienta!

Pełną rozmowę odsłuchasz na Spotify, Youtube i Apple Podcasts lub w banerze poniżej!

Gościem podcastu Mobile Trends była Kamila Gąsior, która obecnie jest trenerem marketingu i doradcą programu Google i PFR Firmy Jutra, z którego skorzystania serdecznie zaprasza!

Udostępnij


Zobacz także