Konferencje
Mobile Trends
zdjęcie mężczyzna korzystający z telefonu w nowoczesnym biurze

E-commerce B2B coraz bardziej przypomina B2C. Jak zmieniają się zakupy firmowe?

Granica między zakupami prywatnymi a firmowymi wyraźnie się zaciera. Osoby, które po pracy zamawiają produkty przez aplikację, porównują ceny w kilka sekund i oczekują dostawy następnego dnia, nie rezygnują z tych przyzwyczajeń po zalogowaniu się do firmowego systemu zakupowego. Chcą równie sprawnie kupować dla swojej organizacji. Konsumeryzacja B2B sprawia, że wygoda, szybkość i jakość doświadczenia cyfrowego stają się ważnymi elementami konkurencji także na rynku biznesowym.

Zmiana jest znacznie głębsza niż samo przenoszenie sprzedaży do internetu. Dotyczy tego, jak klienci biznesowi szukają informacji, porównują dostawców, podejmują decyzje i finalizują transakcje. Dla firm B2B oznacza to konieczność ponownego spojrzenia na cały proces sprzedaży – od strony internetowej i danych produktowych po logistykę, obsługę klienta oraz integrację systemów.

Nowe pokolenie zmienia sposób kupowania w B2B

Jednym z motorów zmian jest wymiana pokoleniowa wśród osób odpowiedzialnych za zakupy i decyzje biznesowe. Według badania Forrester „Buyers’ Journey Survey” millenialsi i przedstawiciele generacji Z stanowią już 71% nabywców B2B. To grupa, dla której internet nie jest dodatkowym kanałem kontaktu z dostawcą, ale naturalnym środowiskiem załatwiania codziennych spraw.

Oznacza to przenoszenie doświadczeń konsumenckich do świata biznesu. Jeżeli prywatnie można szybko znaleźć produkt, sprawdzić jego dostępność, porównać kilka ofert, zobaczyć cenę i złożyć zamówienie bez rozmowy ze sprzedawcą, trudno zaakceptować sytuację, w której zakup firmowy wymaga wysłania zapytania, oczekiwania na ofertę, wymiany kilku wiadomości i ręcznego potwierdzania każdego etapu transakcji.

Właśnie na tym polega konsumeryzacja B2B. Nie oznacza ona, że sprzedaż biznesowa staje się identyczna jak B2C. Zamówienia nadal mogą obejmować indywidualne cenniki, limity kupieckie, wielopoziomowe akceptacje, specyficzne warunki dostaw czy negocjowane kontrakty. Zmienia się natomiast standard obsługi tych procesów. Ich złożoność nie powinna być przerzucana na klienta.

Polskie firmy chcą kupować online. Nie wszystkie potrafią jeszcze w ten sposób sprzedawać

Skala tej zmiany jest dobrze widoczna na polskim rynku. Według raportu e-Izby „B2B Customer Journey 2025” średnio 81% polskich firm realizuje zakupy firmowe w internecie. Jednocześnie dane Eurostatu wskazują, że wskaźnik e-sprzedaży wynosi około 20%.

Ta dysproporcja jest jednym z ciekawszych sygnałów dla polskiego e-commerce B2B. Cyfrowy popyt rozwija się szybciej niż cyfrowa podaż. Firmy są gotowe kupować online, ale w wielu branżach wciąż nie mają wystarczająco dużego wyboru dostawców oferujących wygodną i kompleksową obsługę internetową.

To tworzy przestrzeń do wzrostu dla przedsiębiorstw, które odpowiednio wcześnie potraktują e-commerce B2B jako pełnoprawny kanał sprzedaży, a nie internetowy katalog produktów lub formularz do składania zapytań. Polski rynek sprzedaży B2B online ma w najbliższych latach rosnąć w tempie 8–10%, a jednym z czynników napędzających ten rozwój będą właśnie zmieniające się oczekiwania kupujących.

Self-service staje się standardem sprzedaży B2B

Jedną z najważniejszych konsekwencji konsumeryzacji jest rosnące znaczenie samoobsługi. Klient biznesowy coraz częściej chce samodzielnie znaleźć produkt, poznać jego parametry, sprawdzić dostępność, zobaczyć właściwą dla swojej firmy cenę, złożyć zamówienie, pobrać dokumenty i sprawdzić status dostawy.

Nie oznacza to końca sprzedaży relacyjnej ani handlowców. Zmienia się jednak ich rola. W prostych i powtarzalnych transakcjach klient nie potrzebuje przedstawiciela handlowego jako pośrednika pomiędzy nim a systemem firmy. Jego zaangażowanie ma większą wartość tam, gdzie rzeczywiście potrzebne są wiedza, konsultacja, negocjacje czy przygotowanie niestandardowego rozwiązania.

Dobrze zaprojektowany self-service może więc działać na korzyść obu stron. Kupujący oszczędza czas i zyskuje większą kontrolę nad procesem, a sprzedawca ogranicza liczbę czynności wykonywanych ręcznie przez zespół. Automatyzacja powtarzalnych zamówień pozwala jednocześnie handlowcom skoncentrować się na bardziej złożonych klientach i rozwijaniu relacji.

W B2B coraz częściej konkuruje się całym doświadczeniem zakupowym

Cena produktu pozostaje istotna, ale coraz rzadziej wystarcza do utrzymania klienta. Według danych ShipperHQ cytowanych przez Digital Commerce 360 aż 78% badanych deklaruje gotowość zmiany dostawcy, jeśli konkurencja zaoferuje szybszą dostawę, bardziej przejrzyste ceny lub lepszą obsługę cyfrową.

To ważna zmiana w myśleniu o konkurencyjności w B2B. Firmy rywalizują już nie tylko ofertą handlową, ale również tym, ile wysiłku wymaga od klienta dokonanie zakupu. Znaczenie mają pozornie prozaiczne elementy: możliwość szybkiego znalezienia właściwego produktu, aktualna informacja o dostępności, przejrzysty cennik, historia zamówień, łatwe ponowienie wcześniejszego zakupu czy wiarygodna informacja o terminie dostawy. W B2C rozwiązania tego typu od dawna są oczywistością. W B2B mogą nadal stanowić realną przewagę konkurencyjną.

Warto przy tym pamiętać, że oczekiwania wobec doświadczenia zakupowego nie kończą się na samym interfejsie platformy. Nawet najlepiej zaprojektowany sklep nie pomoże, jeśli prezentuje nieaktualne stany magazynowe, błędne ceny albo termin dostawy, którego firma nie jest w stanie dotrzymać. Dobry UX w B2B zaczyna się więc znacznie głębiej niż na ekranie użytkownika.

E-commerce B2B to nie sklep internetowy, lecz cały ekosystem

Cyfryzacja sprzedaży B2B nie powinna sprowadzać się do wdrożenia platformy e-commerce. Klient widzi jej interfejs, ale jakość jego doświadczenia zależy od całego zaplecza technologicznego organizacji.

Platforma sprzedażowa musi korzystać z aktualnych danych produktowych, informacji o cenach, stanach magazynowych, historii współpracy czy warunkach przypisanych do konkretnego kontrahenta. To wymaga sprawnej wymiany informacji między e-commerce, ERP, CRM oraz systemami odpowiedzialnymi za zarządzanie danymi produktowymi i logistykę.

W bardziej rozwiniętych procesach zakupowych znaczenie mają również rozwiązania typu PunchOut, dzięki którym klient może dokonywać zakupów bezpośrednio ze swojego systemu procurementowego, zachowując obowiązujące w organizacji procedury, limity i ścieżki akceptacji.

Integracja tych elementów ma bezpośrednie przełożenie na efektywność. Zamówienie, które nie wymaga ręcznego przepisywania danych, wysyłania wiadomości między działami czy ponownego wprowadzania informacji do kolejnych systemów, jest szybsze i mniej podatne na błędy. Cyfryzacja może więc jednocześnie poprawiać doświadczenie klienta i obniżać koszt jego obsługi.

Mobile w B2B przestaje być dodatkiem

Konsumeryzacja sprzedaży biznesowej ma jeszcze jeden istotny wymiar – mobilność. Osoby odpowiedzialne za zakupy nie pracują wyłącznie przy biurku. Sprawdzają informacje między spotkaniami, zatwierdzają zamówienia poza biurem, porównują produkty na smartfonie i oczekują dostępu do tych samych danych niezależnie od urządzenia.

Dlatego mobilna wersja platformy B2B nie powinna być okrojoną kopią desktopu. Użytkownik musi być w stanie sprawnie wykonać najważniejsze zadania także na małym ekranie – od wyszukania produktu i sprawdzenia ceny po ponowienie zamówienia czy jego akceptację.

W tym sensie mobile jest kolejnym obszarem, w którym B2B przejmuje standardy wypracowane wcześniej przez handel konsumencki. Dobra obsługa mobilna nie jest już efektownym dodatkiem. Staje się częścią podstawowej dostępności kanału sprzedaży.

Autentyczność i zaufanie również trafiają do B2B

Zmiana pokoleniowa wpływa nie tylko na technologię, ale również na sposób wyboru dostawców. Młodsi decydenci zwracają uwagę na rekomendacje innych użytkowników, reputację firmy i wiarygodność komunikacji. Coraz większego znaczenia nabiera również zgodność pomiędzy tym, co marka deklaruje, a tym, jak rzeczywiście działa.

Według danych MarketingProfs dwie trzecie przedstawicieli generacji Z i millenialsów działających w marketingu B2B wskazuje autentyczność jako priorytet w tworzeniu komunikacji marki. Dla sprzedawców oznacza to, że cyfrowa transformacja nie może ograniczać się do technologii. Nowoczesna platforma ułatwia zakup, ale nie zastąpi zaufania do dostawcy.

W praktyce przewagę mogą budować firmy, które potrafią połączyć oba elementy: sprawny proces cyfrowy z wiarygodną marką, dobrą obsługą i konsekwentnie realizowanymi wartościami.

KSeF dodatkowo przyspiesza integrację procesów B2B

Na cyfryzację procesów biznesowych wpływają także zmiany regulacyjne. Dobrym przykładem jest Krajowy System e-Faktur, który w 2026 roku stał się obowiązkowy etapami. Od 1 lutego obowiązek wystawiania faktur w KSeF objął największe przedsiębiorstwa, których sprzedaż w 2024 roku przekroczyła 200 mln zł brutto, a od 1 kwietnia – pozostałe firmy, z wyjątkiem najmniejszych przedsiębiorców korzystających z przewidzianego do końca 2026 roku ułatwienia. Odbieranie faktur poprzez KSeF jest natomiast obowiązkowe od 1 lutego 2026 roku.

Dla e-commerce B2B znaczenie tej zmiany wykracza poza sam sposób wystawiania faktury. KSeF zwiększa potrzebę integracji platform sprzedażowych z systemami ERP, finansowo-księgowymi i pozostałymi elementami infrastruktury przedsiębiorstwa. Faktura staje się kolejnym etapem procesu, w którym dane powinny przepływać automatycznie między systemami, zamiast być ręcznie przenoszone przez pracowników.

To dobrze pokazuje szerszy kierunek zmian. Nowoczesny e-commerce B2B nie może funkcjonować jako odizolowany kanał sprzedaży. Musi być częścią cyfrowego ekosystemu przedsiębiorstwa.

Przewagę zbudują firmy, które zdejmą z klienta zbędną pracę

Konsumeryzacja B2B nie oznacza prostego kopiowania rozwiązań z Allegro, Amazona czy Zalando. Zakupy biznesowe pozostają bardziej złożone, ale klient nie chce już odczuwać tej złożoności na każdym etapie transakcji.

Dlatego jednym z najważniejszych kierunków rozwoju e-commerce B2B będzie redukowanie wysiłku potrzebnego do wykonania codziennych zadań. Łatwiejsze wyszukiwanie, aktualne dane, personalizowane ceny, szybkie ponawianie zamówień, automatyzacja dokumentów, wygodna obsługa mobilna i sprawna logistyka mają wspólny cel: pozwolić klientowi kupić to, czego potrzebuje, możliwie szybko i bez zbędnych przeszkód.

I właśnie tutaj znajduje się jedna z największych szans dla polskiego B2B. Skoro zdecydowana większość firm już kupuje w internecie, a znacznie mniejsza część wykorzystuje kanały cyfrowe do sprzedaży, przewagę mogą zdobyć przedsiębiorstwa, które jako pierwsze potraktują cyfrowe doświadczenie klienta nie jako dodatek do pracy handlowca, ale jako integralną część swojej oferty.

Artykuł powstał na podstawie raportu „E-commerce 2026”: Twoja mapa po najważniejszych trendach w handlu online, przygotowanego przez AGENTO.

Udostępnij

Mobile Trends

Zobacz także